|
5240
14612
16481
9854
Wyczarował/a Dyrekcja Hogwartu w dniu 2021-12-05
Spotkanie z Mikołajem
![]() [ W godzinach porannych, ale nie skoro świt, bo przecież uczniowie Hogwartu lubią sobie smacznie pospać, wybuchła niemała panika. Wszystko zaczęło się, gdy pewien Krukon obudził się, nie chcąc tracić więcej dnia, i z zamiarem dobrego przygotowania się do zbliżającej sesji. Z toną książek i zaspanymi oczami zwalił się na mięciutki fotel stojący przed kominkiem, w którym zazwyczaj buchał wesoły ogień. Zwykle ucinał sobie tutaj drzemkę, która trwała dłużej niż by sobie tego życzył. Tym razem tak jednak nie było. Nie minęła nawet minuta, a Krukon poczuł przeraźliwe zimno. Otworzył szeroko swoje już niezaspane oczy i zobaczył, że w kominku ani krzty ognia. Jako że był orłem z zaklęć i cenił sobie swoją samodzielność, chwycił szybko za różdżkę i kierując ją w stronę paleniska, krzyknął: inCENdio! Ku jego zdumieniu i przerażeniu, nic się na zadziało. Z twarzą pobladłą pobiegł po swoją koleżankę i nawet zapomniał o tym punkcie regulaminu, który mówi, że wstęp do dormitorium dziewczyn ma wzbroniony, ale wobec utraty swoich zdolności magicznych nie przejmował się takimi bzdetami. Zaspana Krukonka pomyślała, że to musiał być z pewnością jakiś żart, i w normalnym przypadku zdenerwowałaby się na chłopaka, ale że o dziwo wstała nie lewą nogą, to śmiejąc się z sytuacji, pobiegła do pokoju wspólnego. Wycelowała różdżką, wypowiedziała zaklęcie... i znów nic. Zaraz przybiegli zaalarmowani opiekunowie, będąc przekonani, że to rewanż za dzień wczorajszy, ale i ich próby rozpalenia ogniska skończyły się fiaskiem i choć nie zwątpili w swoje umiejętności magiczne, to uznali, że to jakaś klątwa ciąży nad ich domem. I wszyscy jak jeden mąż koło południa zaszturmowali do gabinetu dyrekcji. A Mikołaj stał nad kominem i głowił się, co zrobić z workiem prezentów, który zaklinował się w kominie, a że wziął lekcję z dotychczasowych doświadczeń, to teraz najpierw spuszczał worek, by zobaczyć, czy sam ze swoim brzuchem nie utknie w kominie. Chciał oczywiście wejść niepostrzeżenie i niestety nie przypuszczał, że wybór wieży Ravenclawu to nie był bynajmniej trafiony pomysł. ] Ho Ho Ho! Czy są tu jakieś grzeczne dzieci? Jeśli tak, to mam dla Was prezenty, ale będę potrzebował Waszej pomocy, by je wydostać z komina. Spotkajmy się dziś (05.12) o godz. 20:00 w Pokoju Życzeń. Św. Mikołaj ![]() |































