|
0
0
0
0
Wyczarował/a Dyrekcja HP School w dniu 2018-08-10
Komnata Tajemnic
![]() "Wśród wielu wzbudzających lęk bestii i potworów, które lęgną się w naszym kraju, nie ma dziwniejszego i bardziej złowrogiego stworzenia od bazyliszka, nazywanego również „Królem [1] Ofiar”. Wąż ów, który może osiągać olbrzymie rozmiary i żyć wiele setek lat, rodzi się z kurzego jajka podłożonego ropusze. Zadziwiające są jego sposoby [2] piania [3] węży, bo prócz jadowitych kłów, bazyliszek dysponuje śmiertelnym spojrzeniem, a ten, w kim utkwi swoje złowrogie ślepia, pada natychmiast trupem. Bazyliszek jest śmiertelnym wrogiem pająków, które uciekają przed nim w popłochu, a on sam lęka się jedynie [4] uśmiercania koguta, które jest dla niego zgubne." [ Spojrzały na kawałek pergaminu, jaki dziś rano przyniosła sowa, a który cały czas tkwił w ich głowach i ani myślał, by dać o sobie zapomnieć. Skądś już kojarzyły ten tekst, dobrze im kiedyś znany z lekcji Obrony przed Czarną Magią, który swego czasu musiały wykuć na pamięć, a nienagannie schludne pismo mogło należeć tylko do jednej osoby: do Grii! Obie dziewczyny spojrzały na siebie porozumiewawczo, nadal zastanawiając się, o co w tym wszystkim może chodzić. Dlaczego ich przyjaciółka, mająca swego czasu najwyższe noty w szkole, pomieszała wyrazy i opatrzyła je cyframi? Nie miały cienia wątpliwości, że to coś oznacza – pytanie tylko co! Żałując, że brakuje im takiej błyskotliwości, głowiły się nad tym jeszcze trochę, aż w końcu Norce zapaliła się lampka. – Pamiętasz, jak mówiłam ci o kłódce, która ni stąd, ni zowąd pojawiła się na drzwiach łazienki Jęczącej Marty? – Noo... pamiętam – powiedziała Lily, przypominając sobie pewną rozmowę i nie mogąc opanować śmiechu mimo powagi sytuacji. – Myślałam, że to mój tata zamknął to pomieszczenie, bo mu było do czegoś pilnie potrzebne. – Przyjrzałam się tej kłódce dokładnie – Norka wyraźnie wczuła się w rolę magi-detektywa. – To jeden z nowszych wynalazków mugoli. Kłódka na kod! – Co ty nie powiesz? – dziewczyna już miała się zastanawiać, czy Norka przypadkiem nie użyła zmieniacza czasu, ale zajęła się jeszcze raz dokładnym studiowaniem pergaminu. A te cyferki odpowiednio złożone będą kluczem, tak? Czarodziejka pokiwała głową i obie wyszły na błonia, gdzie przesiedziały, dopóki niebo nie rozpaliło się milionem gwiazd, wśród których Lily znalazła jedną, szczególnie dla niej drogą. ] Jesteśmy zmuszeni prosić Was o pomoc dla szkoły. Stawcie się jutro (11.08) o dowolnej porze między 19 a 22 i zróbcie dobry użytek z pergaminu, jaki otrzymaliśmy. Zgłoście się w Auli HP School. Pozdrawiamy
Dyrekcja HP School ![]() |
































