gryffindor hufflepuff ravenclaw slytherin glowna
4498
782
3410
2673

Wyczarował/a Rozrywka w dniu 2017-05-27
Bal Duchów


[ Pomimo pięknej, słonecznej pogody dwaj starsi czarodzieje, tak dobrze już znani społeczności tej szkole, przebywali w Wielkiej Sali i przygotowywali ją na wieczorny bal. Jednak zamiast nadmuchiwać balony, rozwieszać kolorowe serpentyny oraz przygotowywać wystrzałowe konfetii, oni zaciągnęli szczelnie zasłony, ustawili lampiony z nikło palącym się światłem, a za dekoracje wykorzystywali kościotrupy, niewiadomo skąd wzięte gęste pajęczyny i plamy krwi, które robili na ścianach. Niby już wszystko było gotowe, ale oni nadal kręcili nosem.
    – Jeszcze nie dość strasznie – powiedział Nikodem. – Może to dobre na przyjęcie dla dzieciaków, ale nie dla naszej szkolnej młodzieży.

    – Hmm... a może jakieś upiorne odgłosy z magiodtwarzaczy? – zaproponował Alojzy.

    – Odgłosy, mówisz? – odwrócił się do swego przyjaciela i przyjrzał mu się badawaczo. – To jest to! – wykrzyknął. – Już nawet coś mam.

    – A co takiego? – zainteresował się czarodziej.

    – Nagrałem cię dzisiejszej nocy, jak chrapałeś.

    – Ha-ha-ha, bardzo śmieszne. I to ma być takie upiorne?

    – Dla mnie tak – przytaknął – szczególnie jak nie dajesz mi spać.

    – Aha, miłe – obruszył się Alojzy, ale szybko zmienił temat, bo nie chciał się sprzeczać z przyjacielem w przedostatnim dniu ich pobytu w szkole. – A myślisz, że to dobry pomysł? Mamy prawie czerwiec i Bal Duchów? To by się nadawało na Halloween, a nie teraz.

    – Masz rację, to nie jest dobry pomysł, bo to jest bardzo dobry pomysł. Właściwie genialny! Jeden z moich lepszych.

    – Skoro tak mówisz...

    – Zobaczysz, sam nie będziesz chciał, by ten bal się kończył – Nikodem zlustrował wzrokiem salę i pomyślał, że jeszcze mu tu czegoś brakuje...

    – Może to się przyda? – mężczyzna wyciągnął ze swojej kieszeni jakiś proszek.

    – Co to ma niby być? – spytał zaskoczony przyjaciel, któremu wydało się podejrzane, że jego kumpel nosi proszek przy sobie.

    – Nie to, o czym myślisz! – zaśmiał się Alojzy.

    – Doprawdy? – Nikodem powąchał proszek i przy okazji umazał sobie nim twarz.

    – Tak. Spójrz na siebie – mówiąc to, przystawił mu pod nos lustro. Twarz Nikodema świeciła się w ciemności i była w kolorze żółtozielonym.

    – A! To ten mugolski wynalazek?

    – Eureka! Ty to z mugoloznawstwa powinieneś mieć T.

    – Oj tam – odrzekł czarodziej, pochwycił proszek i zaczął go rozsypywać w różnych miejscach sali. ]


Nasi drodzy Uczniowie i Nauczyciele!

Wiemy, że jesteście po ciężkim tygodniu sprawdzianów i egzaminów, a nauczyciele mają już pewnie dość tej profesorskiej biurokracji. Mamy więc nadzieję, że z radością powitacie nasze zaproszenie na... Bal Duchów! Na balach obowiązuje co? Przebranie! Najlepiej jakieś upiorne. Spotykamy się już dziś (27.05) o godz. 20:00 do Wielkiej Sali. Zapowiada się sssssssstrasznie fajna zabawa.

Przebrani za duchy
Nikodem Peverell
Alojzy Baghsot
 


Na fanpage'u naszej szkoły czeka na Was konkurs z nagrodami w postaci punktów, galeonów i fasolek. Zapraszamy więc do odwiedzenia FB, udostępniania i dawania lajków.

Łap ŚWISTOKLIK!