|
0
0
0
0
Wyczarował/a Rozrywka w dniu 2017-05-20
Zabawy przedsesyjne
![]() [ Jako że Maurycy wyjechał w poniedziałek na magidelegację z samego Ministerstwa Magi i nie wiadomo, kiedy można się go spodziewać z powrotem, Alojzy z Nikodemem znowu byli w dobrej komitywie. Nie oznacza to jednak, że zrezygnowali zupełnie z dogryzania sobie nawzajem. O, bynajmniej nie! Chyba nawet czynili to ze zdwojoną siłą, próbując nadrobić stracone dni.
– Ja? – czarodziej podniósł głowę i swój nos przy okazji, bo tym przed chwilą niemalże jeździł po pergaminie. – Nie, Harry Potter – odparował Nikodem. – No, jasne, że ty. – Ale o co chodzi? Możesz mi łaskawie powiedzieć? – w głosie Alojzego można było wyczuć irytację. Jak zawsze, gdy Nikodem miał coś do niego i nie raczył mu tego wprost powiedzieć. – Eh, Alojzy – westchnął teatralnie. – Nie po to każę Ci pisać magitelegram, byś spędzał nad nim pół dnia. A mamy przecież dotrzeć przed wieczorem do Dziurawego Kotła, by złożyć zamówienie. – Ty serio myślisz, że to dobry pomysł? – popatrzył na przyjaciela z lekkim politowaniem. – Stary, najlepszy! – wykrzyknął aż z samozachwytu. – Mhm – Alojzy nie znosił, jak ktokolwiek wytykał mu jego wiek. – Dzięki za komplement. – Nie ma za co. Przecież wiesz, że metoda pięciu zet jest najskuteczniejsza. To w końcu udowodnione naukowo! – Ciekawe, co powiesz, jak się znajdziemy przez to na dywaniku u dyrekcji. – Co powiem? Coś wymyślę – czarodziej podrapał się po głowie w miejscu, gdzie już zaczęła mu się tworzyć łysinka. – Może... zapoznać, zauroczyć, zakochać, zerwać, zapomnieć? – Że co, proszę? – aż potrącił ręką kałamarz i pięknie wykaligrafowany magitelegram pokrył się równie pięknymi kleksami. – Nico. – Nikodem zaczerwienił się po uszy, ale nie chcąc, by Alojzy to dostrzegł, porwał szybko pergamin leżący przed przyjacielem i poleciał z nim do sowiarni. ] Łap ŚWISTOKLIK! ![]() |
































