gryffindor hufflepuff ravenclaw slytherin glowna
0
0
0
0

Wyczarował/a Prof.StampBloodmore w dniu 2006-06-19
Quidditch :)

        .:Witam serdecznie wszystkich uczniów:.   ;)
 
  Jak wiecie, wielkimi krokami zbli?amy si? do ko?ca roku
szkolnego, a co za tym idzie - wakacji ;)

  Ale przed tym czekaj? was ci??kie egzaminy :D
Oczywi?cie, je?eli kto? sumiennie chodzi? na lekcje, ma
podr?cznik i zawsze uwa?nie s?ucha?, nie powinien
 mie? ?adnych trudno?ci.
Ci natomiast, którzy nic nie robili.. Niech si? boj?...

  Oprócz tego sprawdzi?em zaleg?e zadania domowe i jestem
zmuszony stwierdzi?, ?e lenie z was..
No ale usprawiedliwiam was tym, ?e latem zajecha?o w
powietrzu i si? w cha?upie siedzie? nie chce :)


Zapraszam pod WI?CEJ - po wszystkie wa?ne informacje:


1. Oceny za INSTRUKCJ? BUDOWY MIOT?Y
2. Oceny za TABELK?
3. Oceny za DODATKOWE ZADANIE DOMOWE
4. Sprawa EGZAMINÓW
5. Sprawa DRU?YN QUIDDITCHA
6. Sprawa POZDROWIE? :)
7. Mi?a LEKTURA :]

                         
                                                              Pozdrawiam
                                             
1.Oceny za INSTRUKCJ? BUDOWY MIOT?Y (troche ma?o, no ale có?...) -

-Joana Granger (G) - 12/15
-Rachel Wixon (R) - 9/15
-Aimil (S) - 15/15

2.Ocena za tabelk? -
Oczywi?cie na lekcji uczniowie pi?knie pracowali i pr??yli umys?y
tabelka, któr? wspólnymi si?ami rozwi?zali?my, powinna wygl?da?
tak :


Za prac? na lekcji -
RAVENCLAW - 15 punktów
SLYTHERIN - 75 punktów

Za prac? w domu -
-Aimil (S) - 9/15
-Ksi??e Kaspian (S) 6/15
-Natan Bailey (S) 9/15
-Visenna Wigo (S) 6/15
-Fringilla Findabari (S) 9/15

Ps. Musz? pochwali? Slytherin za sumienno?? i oddanie mojemu przedmiotowi ;D

3.Oceny za zadanie domowe ;)

Jako, ?e na ostatniej lekcji dwie bardzo ch?tne osoby zg?osi?y si? do zada? dodatkowych, przydzieli?em
im po temacie do opracowania w domu:

*.1Temat: Wp?yw upo?ledzenia umys?owego Gertie Keddle na histori? Quidditcha

Prac? wykona?a Aimil ze Slytherinu, która tym samym otrzymuje 15 punktów :)

*.2Temat: Wp?yw literki H na literk? T w nazwisku twórcy zakl?cia poduszkuj?cego - Elliota Smethwycka.
Prac? wykona?a Joana Granger z Gryffindoru, która tym samym otrzymuje równie? 15 punktów ;)

Prace podoba?y mi si? tak bardzo, ?e postanawiam je umie?ci? pod pozosta?ymi informacjami ;D

4.Sprawa EGZAMINÓW:

Ka?dy, powtarzam KA?DY, ma obowi?zek stawienia si? na egzaminie,
który odb?dzie si? w PI?TEK na waszych godzinach lekcyjnych.

Egzamin b?dzie si? sk?ada? z ok 20 pyta?, z których kilka b?dzie
pytaniami testu wyboru (ABCD), kilka b?dzie opisowych, a kilka typu "wymie?, wpisz" :)

Poni?ej przedstawiam ogólny zarys - CO TRZEBA UMIE? (A wszystko znajdziecie
w moim podr?czniku, który znajduje si? z kolei na stronie http://www.stampbloodmore.glt.pl -
w zak?adce PLAN NAUCZANIA - S? dwie wersje JPG i PDF -[je?eli nie wiesz co to PDF, wybierz JPG]
Do otwarcia ksi??ki b?dziecie potrzebowa? równie? magicznego programu WinZIP, lub WinRAR).

Oto co moze znale?? si? na sprawdzianie:

1) Queerditch Marsh:

-Profil Gertie Keddle - Czyli ogólne informacje o niej (prosz? szczegó?owo si? nauczy? o niej)
-Wszystko o pi?kach z tamtejszych czasów - Wygl?d, budowa KAFLA i T?UCZKA, BRAMKI-

2) Miot?a:
-Elementy budowy miot?y -
-Funkcje poszczególnych elementów - tak po jednym, dwóch zdaniach.

2.2) Zmiany z budowie:

-Budow ?redniowiecznej miot?y, jej w?a?ciwo?ci -

-Zakl?cie poduszkuj?ce - wynalazca, rok wynalezienia -
Klasy 2 i 3 -> + Wymiana us?ug.


2.3) Modele miote?:
-Nazwy modeli miote? (wszystkie, które s? w podr?czniku)

-Krótko opisa? -
+1 klasy - po jednym zdaniu
+2 klasy - po dwóch zdaniach
+3 klasy - po trzech zdaniach
+ klasy 3 - historia powstawania modeli miote? (o popycie itd. ze strony 11)

Do tego oczekuj? wszystkie date, które wystapi?y w wymienionych tematach.

Ogólnie to chyba wszystko, wi?c nie jest du?o ;) - Nauczcie si? dok?adnie :D
Ps.Jeszcze tak mi?dzy nami mówi?c zwró?cie uwag? na te pytania z podr?cznika, które znajduj? si? na ko?cu ka?dego dzia?u... Mog? by? baaardzo podobne ;P

5.Sprawa dru?yn Quidditcha

Bardzo mi przykro z tego powodu, ?e w tym, jak?e krótkim roku szkolnym nie uda?o si?
nam rozegra? ?adnego meczu, ani nawet wybra? sk??dów dru?yn, postanowi?em wybra?
kapitanów, którzy w przysz?ym roku poprowadz? dru?yny do zwyci?stwa! :)

Ze zg?osze? (których wiele nie by?o) wybra?em reprezentantów, a w?a?ciwie reprezentantKI
domów -
GRYFFINDOR - Joana Granger
oraz
SLYTHERIN - Yennefer Lloyd

Które z?o?y?y podania. Je?eli kto? jest jeszcze ch?tny na stanowisko kapitana którego? z domów
niech prze?le do mnie zg?oszenie z
Imieniem
Nazwiskiem
Domem
Klas?
Krótkim umotywowaniem, dlaczego to w?a?nie Ty powiniene?/na? zosta? kapitanem ;)
Na e-mail - stampbloodmore@o2.pl .


6.No i sprawa pozdrowie? ;D W razie pyta?, pró?b i za?ale? prosz? pisa? GG:2227868
- Pozdrawiam i... zapraszam do ciekawej lektury - .....

7.Mi?a lektura...


*1. Temat wypracowania : Wp?yw upo?ledzenia umys?owego Gertie Keddle na histori? Quidditcha.

Jak wszystkim powa?nym entuzjastom Quidditcha wiadomo to Gertie Keddle zawdzi?czamy pierwsze potwierdzone wzmianki o trudnych pocz?tkach tej gry. Prowadzi?a ona interesuj?cy pami?tnik. Przetrwa? on prób? czasu i do dzi? mo?emy go podziwia? w muzeum quidditcha w Londynie. Przet?umaczone zosta?y nieliczne zapiski, albo tylko ich cz??? udost?pniono opinii publicznej. Có? autor sugeruje i? Gertie w takim przypadku zna?a jedynie jeden dzie? tygodnia, a mianowicie wtorek. Tak wiec s? to jedynie fragmenty, mo?e t?umacz wybra? sobie akurat takie momenty, a mo?e gra odbywa?a si? co tydzie?!!? No có? oczywi?cie nikt o tym nie pomy?la?. Historycy przykleili Gertie od razu etykietk? osoby ob??kanej;(. . Zamiast zauwa?y?, ?e na szcz??cie dla nas mieszkanka bagien zwanych Queerditch Marsh potrafi?a pisa? (co i tak by?o ju? nie lada wyczynem na prze?omie XI wieku) i dostarczy?a nam wielu istotnych faktów!!.

Ale có? skoro ju? sam temat pracy okre?la stan mentalny Gertie Keddle jako wysoko odstaj?cy od normy postaram si? wykaza? zale?no?? jaka wyst?powa?a mi?dzy jej stanem psychicznym a rozwojem gry Quidditch. Gertie opisuje nam do?? dok?adnie ówczesne zasady.

Zawodnicy oczywi?cie latali na miot?ach rzucaj?c mi?dzy sob? du?? skórzan? pi?k?. Samo zainteresowanie si? tym zjawiskiem i spisywanie go na pergaminie musi by? objawem upo?ledzenia...Jednak Gertie poprzez swoja interwencj? ( rzucenie uroku na niechcianego go?cia) spowodowa?a zmian? pi?ki do gry. Dalej zawodnicy zacz?li celowa? ni? w drzewa, pierwowzór przysz?ych obr?czy. [Cho? jak na wariatk? mia?a zdrowe komentarze xD].

Mo?na te? na przyk?ad postawi? tez? i? sam jej (nieludzki) widok /wygl?d wzmaga? agresje w zawodnikach i brutalizowa? gr?. Lub odwrotnie jak na ówczesne czasy by?a ona pi?kno?ci? i rozochoceni gracze starali si? jej zaimponowa? wysokim poziomem rozgrywki. Wzmaga?o to adrenalin? i sk?ania?o do ci??szej pracy. Z czym w obu przypadkach wi??e si? ch?? udoskonalenia gry i jej zasad. Potwierdzeniem tego mo?e by? ostatni przet?umaczony nam zapisek g?ównej bohaterki. Opisuje ona ciekawe i prze?omowe zdarzenie z jednego z amatorskich meczy nad moczarami. A mianowicie przybycie osobnika okre?lonego mianem „wielkiego szkockiego czarownika”. Wed?ug Gertie to w?a?nie on jako pierwszy zaczarowa? otoczaki, aby sta?y si? pierwowzorem dzisiejszych t?uczków i lata?y niebezpiecznie czyhaj?c na najdrobniejszy b??d zawodnika.(Wtedy nie u?ywano jeszcze pa?ek co jest dla mnie do?? dziwne przypominaj?c sobie obraz cz?owieka pierwotnego i jego pierwsze narz?dzie).

Tak wiec Gertie by?a nie tylko wnikliw? obserwatork? ale i mo?na powiedzie? wspó?czesna groupies. Zdawa?a si? z lekko?ci? przyznawa? i? gra wcale a to wcale jej nie interesuje. A przygl?da?a si? jej do?? uwa?nie i uzna?a to za zjawisko tak podnios?e i godne zapami?tania, ?e udokumentowa?a systematycznie wszelkie zmiany w sposobie gry w swym pami?tniczku. A nawet nazwala jednego z graczy osi?kiem(ówczesny komplement), ja widz? tu ukryty podtekst i znamiona prawdziwego po??dania. Gertie by?a prekursork? wspó?czesnych fanek sportu.(A raczej dobrze zbudowanych sportowców:> i matk? wszelkiego rodzaju cheerlidingu).Od tego czasu sportowcy stali si? powa?nym obiektem zainteresowania samotnych kobiet. A to wszystko dzi?ki pomylonej Gertie. Wie?ci wszak?e szybko si? rozchodz? po ma?ych wsiach i osadach...a potem dalej hen a? za horyzont. A dzi?ki wci?? zwi?kszaj?cemu si? zainteresowaniu „t? nowa gra”. Coraz wi?ksza ilo?? m?odych ludzi pragn??a spróbowa? swych si?. Zapewne co si? z tym wi??e zwi?kszy?y si? te? ?rodki i dotacje na sprz?t oraz jego udoskonalanie.

Wracaj?c do stanu psychicznego naszej bohaterki wspomina ona o zbieraniu pokrzyw i pó?niejszym ich konsumowaniu w postaci herbatki. Jak powszechnie wiadomo na wariatów wspó?cze?nie stosuje si? ?rodki uspokajaj?ce, a takie w?a?ciwo?ci ma w?a?nie tamtejszy wywar pokrzywowy.

Keddle by?a tak?e czarownic? co wi??e si? jednoznacznie z przej?ciem i przeniesieniem w magiczne realia zasad Quidditcha. Wszak?e gdyby by?a mugolem nikt z nas nie pozna? by jej pami?tnika, lub by?oby to dzie?o niszowe.

Mo?na wiele gdyba? o stopniu upo?ledzenia umys?owego Gertie Keddle , ale nikt nie mo?e odebra? ponadczasowej i wielce historycznej wagi jej udokumentowanych zwierze?. Kobieta ta b?dzie po wsze czasy uto?samiana z pocz?tkami tak szlachetnej i spektakularnej gry jaka jest quidditch. Wnosz?c nowe, inne mo?liwo?ci wspó?zawodnictwa i rozrywki do magicznego ?wiata. Okraszaj?c czytelnika swym niewiarygodnym dowcipem i elokwencj? oraz wskazuj?c nowe inne ?wiat?o na ?redniowieczne domniemane zacofanie.


*2. Temat wypracowania: Wp?yw literki h na literk? t w nazwisku twórcy zakl?cia poduszkuj?cego Elliota Smethwycka.

Zaczn? od tego, ?e Elliot Smethwyck by? wynalazc? zakl?cia, które totalnie zmieni?o dalszy los qudditch’a a mianowicie ulepszy?o miot?y, ale w taki sposób ?e wygl?da?o to jakby min??y wieki czyli tak jakby rozwój tej przemiany przy?pieszono. A mianowicie na miot?y rzuci? zakl?cie poduszkuj?ce*, które by?o jak ju? wspomnia?am totalnym zaskoczeniem. Dla graczy oznacza?o to totaln? modernizacj? w ich lataniu podczas meczu na miotle.

Graczom by?o wygodnie, nie czuli si? nie komfortowo, tylko ju? mogli d?u?szy czas utrzymywa? si? na miotle.

Nazwisko naszego wynalazcy jest bardzo specyficzne i ma?o spotykane, oraz do?? trudne do wymówienia, czyli mo?na powiedzie?, ?e jest z pewno?ci? zagraniczne.

Wi?c wynika z tego, ?e ka?dy obcokrajowiec mo?e mie? problem z wymow?. Czy w takim razie jest w ogóle sens go wymawia?? Tak niektórzy mog? stwierdzi?, ?e nie ma sensu i pos?ugiwa? si? imieniem, które tak?e kryje w sobie wiele tajemnic, ale niektórzy s? dumni, ?e je dobrze wymawiaj? i? tak?e mog? chwali? si? ?e znaj? jego histori? b?d? odpowied? na dzisiejszy temat mojej wyczerpuj?cej pracy.

Jak si? bli?ej przyjrzymy temu nazwisku to wygl?da ono, tak

S M E T H W Y C K, czyli przewag? maj? spó?g?oski nad samog?oskami. Ale jaki jest wp?yw litery h na liter? t? Musz? przyzna?, ?e jest to podchwytliwe pytanie, poniewa? samo w sobie jest ?atwe wr?cz banalne, a odpowied? mo?e by? intryguj?ca oraz zaskakuj?ca.

Wiemy, ?e w j?zyku angielskim nie czytamy litery h, ona po prostu zanika, wi?c za to czytamy liter? przed ni? mocniej zaakcentowan?, i oczywi?cie jak mo?na zauwa?y? akcent w ca?ym zdaniu potem pozostaje prawid?owy. Wi?c mo?emy powiedzie?, ?e to ju? jest jeden wp?yw tej litery. Ale zastanówmy si? po co w ogóle ta litera jest tu napisana je?eli zanika w mowie? Ale? odpowied? jest nast?puj?ca, jak wiemy nazwisko w tamtych czasach, mog?o ulec pewnej zmianie, poniewa? je?eli rodzina si? przemieszcza?a z miejsca do miejsca, i si? rozdziela?a to pokolenia tej rodziny nosi?y ju? w?a?nie zniekszta?cone to nazwisko ale pami?tajmy ?e mówimy tutaj o latach 1820.., Ale to jest tylko przypuszczenie kolejnym mo?e by?, ?e sam wynalazca sobie t? literk? h doda? wi?c powracaj?c do tematu pracy jaki jest jej wp?yw na literk? t, wi?c my?l? ?e wi?kszego wp?ywu jak ju? poda?am powy?ej nie odnajd?. Równie? uwa?am ?e ta literka jak inne nie robi wi?kszego znaczenia, ale warto tak?e doda? ?e ka?dy ma swoje subiekcje, oraz ró?ne przypuszczenie i interpretacje na ten temat wi?c po prostu wystarczy uruchomi? swoj? bezgraniczn? wyobra?ni? i pomy?le? co s?dzimy na ten temat.;)

*Tylko wynalazca zakl?cia zna jego tre?? (formu?k?) , (ale pami?tajmy, ?e Nasz pan profesor od qudditch’a Stamp Bloodmore kiedy? wspomina? ?e je zna, ale niestety nie pochwali? si? nam nim).